Bloog Wirtualna Polska
Jest 937 738 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Wielki powrót! xD

sobota, 06 marca 2010 12:25
Witam! Piszę coś żeby coś napisać :P To tak:
-Pompomy są już duże i nie gubią się w Panfu
-Quatra postanowił, że zrobi szałas i w nim zamieszka
-Woobysie wstawiły bunt przeciwko obiadów z mięsem
-Rosa, Ambi, Daphne i Selena pomalowały pokój chłopaków na róż (ha ha!)
-za to Quest, Dj, Muffy, Buffy, Dark, Gucci, Rick i Quest pomalowali pokój dziewczyn na czarno
-przez to teraz ciągle się kłucą
-Serduszko wylądowała w szpitalu ze złamaną łapką bo koniecznie chciała pobawić się na lodzie

To tyle nieszczęść spowodowanych przez moje zwierzaczki. Do usłyszenia ponownie! Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5587528,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zawieszenie bloga...

wtorek, 29 grudnia 2009 11:26
Witajcie! Bardzo przepraszam że nie pisałam nic do tej pory. Święta spędziliśmy u mojej babci i były one bardzo udane. Na Sylwestra jedziemy do Wenecji. A teraz napiszę to co mam napisać ale bardzo niechętnie. Chodzi o to, że nie mam ostatnio czasu na pisanie bloga. I zawieszam go do czasu wakacji. Nie zmienię zdania. A więc do zobaczenia w wakacje! Pa pa!

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5305178,trackback

komentarze (8) | dodaj komentarz

Pompomy!

sobota, 05 grudnia 2009 11:21
Hej! Teraz podam wam charakterysykę moich 4 Pompomów od Carla:


imię: Daisy
wiek: 2 miesiące
urodzona: 20 września
znak zodiaku: panna
hobby: przytulanie się do wszystkich

ulubione zwierzątko: królik
ulubiony kolor: pomarńczowo-żołty


imię: Lisa
wiek: 2 miesiące
urodzona: 20 września
znak zodiaku: panna
hobby: wspinanie się na drzewa
ulubiony kolor: brązowy


imię: Pimpek
wiek: 2 miesiące
urodzony: 20 września
znak zodiaku: panna
hobby: uprawianie sportów
ulubiony kolor: czarny i biały

http://i30.tinypic.com/2prwc5c.jpg
imię: Lola
wiek: 2 miesiące
urodzona: 20 września
znak zodiaku: panna
hobby: chodzenie na dyskoteki
ulubiony kolor: fioletowy i różowy
 
Prawda, że są słodkie?
Prawda!
I się odezwała Lisa!
A ja to co?
Pimpek!
Pimpek! Lisa! A ja?
Lola!
A o Daisy się zapomniało!
Chodźcie tu! A z wami się już żegnam! Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5223577,trackback

komentarze (8) | dodaj komentarz

Gdzie oni są? cz.3

sobota, 05 grudnia 2009 10:49
-Kamario! Gdzie ono jest? - krzyknęłam.
-Ono! Ono zaraz po twoim pójściu zniknęło! Myślę, że to był plan aby zająć ci czas! Musimy pobiec do tajemniczego lasku! Szybko! - powiedziała czarodziejka.
I tak zrobiłyśmy. Biegłyśmy w stronę wulkanu, aż przed nami pojawił się obłok dymu! A po paru sekundach pojawiły się trzy postecie w białych szatach, kapeluszach i z niemalże białą cerą.
-Witajcie! Jeteśmy czarownicami dobrej magi! Pomożemy wam! Wiemy o co chodzi! To właśnie my chronimy was przez złem! Ale tego Hallowen nasza mała kuzynka wypowiedziała groźne zaklęcie i otworzyła bramę ze świata złych do Panfu! I to przez nią teraz całe to zamieszanie!
-Witajcie! Jestem Mika a to Kamaria! A wy... - zapytałam.
-Jestem Lilia!
-A ja Dalia!
-Natomiast ja Róża!
-Miło mi was poznać! Biegnijmy do lasku! Szybko!
-Nie ma takiej potrzeby - szepnęła Lilia i pstryknęła palcami - chodźmy!
I wsiadłyśmy na miotły. Czarownice na swoich a ja z Kamarią na jednej. Leciałyśmy i wylądowałyśmy przed tajemniczym lasem. Potem poszłyśmy na piechotę. Wtem usłyszałam szelest w krzakach. Zebrałam się na odwagę, podeszłam odchyliłam gałęzie i... To była Rosa!
-Rosa!
-Mika!
-Skąd się tu wzięłaś?
-Bo oni! Te czarownice nas zanknęły w dziuplach po 3 zwierzątka i ja byłam z Serduszkiem i Quatrą i byłam najmniejsza i oni mnie w nocy wysłali przez taki malutki otwór po pomoc i gdy wyszłam doszłam aż tu!
-A teraz chodź do mnie!
Po paru chwilach uścisków powiedziałam:
-A teraz zaprowadź nas tam!
Wziełam Rosę na ręce a ta pokazywała drogę.
-To tu! Cicho!
Schowałyśmy się za krzakami i patrzyłyśmy na to wszytko. Były tam czarownice złej magii, wampiry, drzewa, szkielety i zombi. Lilia, Dalia i Róża chwyciły się za ręce i wypowiedziały jakieś zaklęcie. Po chwili potwory (oprócz czarownic) zniknęły a drzewa zamarły. Ta 3 czarownic złej magi podbiegła w stronę dobrej magi. Kamaria dołączyła do walki. Ze zdenerwowania krzyknełam jakieś wymyślone słowo aż nagle nastała cisza.
-Miko! To bardzo mocne zaklęcie! Odgadłaś je i w takim wypadku możesz czarować w obronie własnej przez 1 rok. To dzięki tobie znikły te czarownice! -  rzekła Roża.
-J-ja?
-Tak!
Potem Dalia jednym machnięciem różdżki uwolniła moje zwierzątka. Wszytskie się na mnie rzuciły i ściskały mnie przez długi czas. Następnie Lilia powiedziała:
-A teraz czas do waszej chatki! Wy już tam idźcie a my już znikamy! Do zobaczenia!
-Pa pa! - krzyknęły zwierzaki, Kamaria i ja.
-Ach! Nie wiedzą że chatka zniknęła! - mruknęłam.
Wyrocznia odprowadziła nas. Pod moim drzewem uścisnęłam ją mocno i weszłam po drabince na górę. Nie mogłam uwiezyć własnym oczom! Na drzewie była chatka większa od poprzedniej! Z większą ilością mebli a na stoliku w salonie leżała kartka:
I jak podoba się domek?
Pozdrowienia!
Lilia, Dalia i Róża
Wyszłam na dwór i zawołałam Kamarię na herbatę. Gdzy czarodziejka weszła do chatki usiadłyśmy całym gronem na sofie i głośno odapliśmy!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5223444,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Gdzie oni są cz.2

sobota, 07 listopada 2009 14:48

-Nie matrw się Mika! Chatka, meble, a co najważniejsze-ZWIERZAKI napewno się znajdą! - pocieszała mnie Kamaria.
-Wiem ale... ale... - mówiłam w płaczu.
-Ale co?
-Ale to drzewo... Ono...
-Już nic nie mów. Chodźmy do mojej wierzy, sprubujesz usnąć - powiedziała Kamaria i poszłyśmy w stronę zamku.
Na miejscu wyrocznia dała mi sernik i kubek gorącej herbaty. Potem pokazała mi gdzie będę spać. Podziękowałąm jej i położyłam się. Nie mogłam wcale spać. dręczyły mnie koszmary a po głowie chodziła wskazówka drzewa. W środku nocy obudził mnie błysk. Wyjżałam przez okono i zobaczyłam błyski dochodzące z wulkanu. Myślałam że to sen i poszłam spać dalej. Rano obudził mnie krzyk... Była to Kamaria. Wybiegłam przed zamek, drzewo  trzymało Kamarię za nogi.
-Więc jesteś! - krzyknęło.
-Puść ją! - odkrzyknęłam.
-Puszczę jak przyniesiesz mi kwiat zaczarowanego bzu!
-Dobrze! A gdzie on jest?
-Zmarnowałaś drugą podpowiedź! Ha ha!
Bez jest tam,

gdzie w piłkę gram!

-Idę! Kamario trzymaj się! - powiedziałąm i poszłam.

Wiedziałam, że to stadion. Na miejscu nic się nie działo. Wziełam gałązkę leżącą obok krzewu. Wróciłam do zamku a tam była sama Kamaria...



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5131857,trackback

komentarze (10) | dodaj komentarz

Gdzie oni są? cz.1

sobota, 31 października 2009 13:58

Witajcie pandy! Pamiętacie jak mówiłam o tym gdy zawołał mnie Quatra? Teraz wam opowiem co sie stało!

Gdy zawołąm mnie Quatra dowiedziałąm się od niego, że Iskierka, Serduszko, Kolorka i Ruda poszły do Kamarii nad ranem i do wieczora nie wróciły. Postanowiłam się tam wybrać. Idąc obok zamku, coś złapało mnie za ramię. Wystraszyłam się, gdyż było już ciemno. Obejżałam się i ujrzałam ogromne drzewo.
-Ha ha! Szukasz 4 woobysi? Ja je uwięziłem i nigdy ich nie znajdziesz! Ha ha! - krzyknęło drzewo.
-Tak ci się tylko wydaje! Zakład, że znajdę moje woobysie? - zapytałam.
-Dobrze! Przegrany Przenosi się do krainy Ciemności i nigdy z niej nie wyjdzie! Ha ha! - okrzyknęło drzewo.
-Umowa stoi! Na początek daj mi jakąś wskazówkę! - rzekłam.
-Myślałem że sama będziesz szukać! Ale ulituję sie i dam ci tylko trzy wskazówki! Możesz się pytać o każdej porze! A teraz podpowiedź:
Drzewa moji sprzymierzeńcy,
W tajemniczym lasie są.
Oni mi pomogli chytrze,
Do nich zaufanie mam!
Ha ha! Nigdy nie znajdziesz woobysi! - powiedziało drzewo i znikło.
Przeraziłam się, nogi miałam jak z waty a zęby stukały o siebię. Zabrałam się na odwagę i weszłąm do środka zamku. Pobiegłam do Kamarii. Na mojej drodze stanęła sala balowa. Otworzyłam drzwi i krzyknełam tak, że omal szyby z okien nie wypadły! Widok który zobaczyłam mroził krew w żyłach! (Przypominam że byłą noc!) Wyglądało to tak:
halloween-room
Nad głową przeleciał mi nietoperz a ja biegłam przez salę na oślep. Gdy dotarłam na taras. Rzuciłam się na klamkę drzwi do wierzy Kamarii. W środu jednak nikogo nie było! Drzwi zamkneły się za mną i ktoś złapał mnie za ramię. Cała zbledłam i zemndlałam. Po jakiejś godzinie obudziłam się na łożu Kamrii. Wyrocznia stała nad mną. Opowiedziałam jej o całej historii a ona powiedziała że to ona zamkneła drzwi czarem i złapała mnie za ramię. Wytłumaczyła, że chciała zrobić mi psikusa na Hallowen. Gdy całkowicie doszłam do siebie poprosiłąm Kamrię, żeby odprowadziła mnie do domu. czarodziejka zgodziła się. Przed drzewem, na którym znajduje się moja chatka, zaprosiłam Kamarię na herbatę. Ona się zgodziła i weszłyśmy razem na drzewo. Już chciałam otworzyć drzwi ale one zniknęły. Przecierając oczy ze zdumienia weszłam do środka ale znikł dach, potem ściany, podłoga a na końcu meble. Czarodziejka złapała mnie a jak by nie zdążyła spadła bym na ziemię. Wybuchnełam płaczem i przytuliłam się do Kamrii.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5110824,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

Pompomy po raz 2!

sobota, 24 października 2009 20:30
Cześć pandy! Jak zauważyłyście bardzo rzadko piszemy bo szkoła... Eh... Na początek posłuchajcie:

Pompomy znów uciekły! Pomóż Elli je odnaleźć. W nagrodę możesz dostać wspaniałą nagrodę od Carla Caruso: papierowe postacie Maxa i Elli, którymi możesz udekorować swoją chatkę!

Więcej o tej przygodzie przeczytacie na blogu Maxa i Elli! Oprucz tego głuwna strona panfu całkiem sie odmieniła:

Fajnie, prawda? Jest też trochę nowych ubranek i mebelków ale nie pokażę ich bo sami możecie je zobaczyć. A teraz link do simsowego filmika:
http://www.youtube.com/watch?v=4I-8ucgCuI4
I link do super bloga o bransoletkach przyjaźni:
http://www.dasia.pl/
Ja już parę umiem robić. Ojej! Chwila! Quatra mnie woła! Mam przeczucie że to coś złego! Napisze o tym później. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5091340,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

frytki

wtorek, 13 października 2009 16:06

Cześć! Widziałyście już pandy co stoi przed restauracją? Nie? Zobaczcie:

Natomiast w restauracji stoi jej właściciel i mówi, że środa jest ogłoszona dniem keczupu a piątek dniem frytek. Mamy przyjść do niego jutro a on powie zagadkę gdzie znajduje się frytkowy strój i keczupowy strój. Zresztą on powie wam dokładnie. I jeszcze posłuchajcie:

Restauracja "Chez Bruno" świętuje swoje pierwsze urodziny, organizując z tej okazji przebierane imprezy! Jeżeli chcesz bawić się z innymi, zdobądź Kostium Ketchupa oraz Kostium Frytki!


Ocho! Zapomniałam że jestem umuwiona u kosmetyczki!
Czyli że ja idę z tobą?
Ok. Chodźmy bo będziemy spóźnione! Pa pa!
 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5057063,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

praca Saby

poniedziałek, 12 października 2009 15:51
Hejka pandy! Sorki że piszę już po tym ale wiecie że w piątek był złoty piątek i dzień otwartych poziomów? Oprucz tego było zaćmienie słońca! Są jeszcze 2 nowe wpisy na blogu Elli i Maxa. Przepraszam ale nie mogę pokazać wam pracy Saby1213 w noce ale pokarzę ją w galerii pt. konkursy. A teraz się żegnam bo rysuję pracę dla Lili. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5053822,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

witajcie pandy!

czwartek, 08 października 2009 19:12
Cześć! To znowu ja, Mika! Od mojego wyjazdu tyle się zdarzyło! Między innymi są nowe wpisy na blogu Maxa i Elli. Nie będę ich tu pokazywać, bo nie mam na to czasu. Jest też dużo nowych ubranek i nowych mebelków. Zobaczcie je sami w katalogach. Posłuchajcie:

Jay-Pea, wędrowny sprzedawca, rozstawił na plaży swoje stoisko! Możesz tam dostać specjalne okulary, który ochronią twoje oczy przed zaćmieniem słońca. Przyjrzyj się dobrze gwiazdom na niebie, skrywają czasem wiele niespodzianek i tajemnic...

Fajnie nie?! Rany! Jutro mamy do szkoły na 7.00 z okazji próby na dzień nauczyciela! To ja lecę powtórzyć rolę! Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5043580,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

nowości i wyniki konkursu

środa, 30 września 2009 18:31

Hej! Zapewne jak widzicie rzadko piszę notki. Bolisie i wooobysie też nie piszą często. To wszystko z powodu szkoły! Ostatnio późno wracam bo mamy próby na apel. Sami wiecie. A teraz do rzeczy! Posłuchajcie:

Lili zaprasza wszystkie Pandy do wzięcia udziału w Wielkim Konkursie Mody! Zaprojektuj przeraźliwie śmieszny kostium na Halloween ! Idź do Lili po więcej szczegółów! Czekam na Ciebie przed lodziarnią.

Byliście już u Lili? Ja narazie nie bo zwierzaki uparły się że mam upiec ciasto! Jak bym nie miała co robić! Jest też konkurs organizowany przez Maxa i Ellę, szczegóły na oficjalnym blogu o panfu. A teraz wyniki konkursu! Pierwsze miejsce zajmuje... Saba1213! Gratulacje! Jej pracę pokażę innym razem. Dyplom niedługo wstawię do galeri a 100 punktów masz już na blogu! I są nowe mebelki i ubranka! Ich zdjęć nie pokażę! Sami zobaczcie na panfu! A i jeszcze jedno! W poniedziałek jadę z klasą na wycieczkę i nie będzie nas do środy! Za to zwierzaki zostaną same. Mam nadzieję że nic im nie będzie. To ja pędzę! Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5022398,trackback

komentarze (5) | dodaj komentarz

misja z woobysiem

środa, 23 września 2009 18:57
Hej! Pandy, posłuchajcie:

Woobysie rozpaczają po zniknięciu Szefa ich stada! Odszukaj Szefa Woobysiów i spraw, aby dobry humor i radość wróciły nad jeziorem!


A żeby im pomóc, trzeba przejść misję. A ja ją teraz opiszę!
1. Idziemy nad jezioro do klauna.
2. Idziemy do salonu piękności po chusteczki.
3. Wracamy nad jezioro.
4. Idziemy do wierzy Kamarii.
5. Idziemy do baru piratów.
6. Czekamy jeden dzień...
7. Rozmawiamy z piratem.
8. Idziemy do jaskini tam gdzie jest gra 4 Boom.
9. Bierzemy klucz.
10. Idziemy do Kamarii.
11. Rozmawiamy z Kamarią.
12. Idziemy po kawę do kiosku na basenie.
13. Wracamy do Kamaii.
14. Idziemy na dyskotekę.
15. Rozmawiamy z DJ (nie moim bolisiem!)
16. Wracamy do Kamarii.
17. Idziemy do klauna.
W nagrodę otrzymujemy zegarek do chatki!
Ach! Zapomniałam powiedzieć, że są nowe ubranka:


I nowe mebelki:

To wszystko na dziś! Oj! Zapomniałam powiedzieć, że 29(wtorek) będę od 16.00 do 20.00 na dyskotece a lekcje kończę o 15.30, więc będę cały dzień w szkolę i nie napiszę na blogu nic a zwierzątka też idą. Przepraszam! Obiecuję że następnego dnia coś napiszę! To ja się żegnam! Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5003933,trackback

komentarze (19) | dodaj komentarz

konkurs!

wtorek, 22 września 2009 18:01
Cześć! Pandy, wymyśliłam konkurs! Trzeba zrobić sobie zdjęcie i narysować w Paint wymyślone miejsce (oczywiście z sobą, np. jak narysujesz lodziarnię, to wklejasz siebię na obrazek). Już wyjaśniam dokładnie:
1. Żeby zrobic sobie zdjęcie, wchodzisz na Panfu i ustawiasz się w dowolnym miejscu. Potem klikasz na przycisk na klawiaturze "Print Scrn SysRq". Później wchodzisz w Paint i wklejasz. Tam pojawi się zdjęcie do dowolnej obróbki.
2. Swój kontur (wraz z napisem) wklejasz na narysowany przez ciebię obrazek.
3. Gotowe dzieło przesyłasz na adres e-mail paula0826@wp.pl.
4. Oprucz rysunku prześlij mi jeszcze nick twojej pandy i adres bloga (jeśli masz). W temcie napisz KONKURS NA BLOGU MIKI . 
5. Prace wysyłamy do 29 września. Wyniki konkursu będą 1 października.
6. Utworzę nową galerię a tam umieszczę pracę wszystkich uczestników.
7. Nagrodą będą dyplomy dla 1,2,3 miejca i 1 wyróżnienia. Oprucz tego, jeśli posiadasz blog dostaniesz 100 punktów za udział w konkursie.
Jeszcze raz serdecznie zapraszam do konkursu! Ja musze już iść, bo zbliża się pora karmienia Pompomów. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,5001215,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

Plama na sukiencę… / Carl znów stracił głowę… / Jezioro smutku…

poniedziałek, 21 września 2009 18:51
Hejka! Co tam u was pandy? Jak miną wam weekend? Mi szybko! Pokażę wam dzisiaj 3 wpisy z oficjalnego bloga o panfu. O to pierwszy "Plama na sukiencę...":

Cześć Pandy,

Jak mija Wam weekend? I najważniejsze pytanie tygodnia: jak idą Wam poszukiwania Pompomów?  Ja znalazłem już prawie wszystkie zwierzaki i nie mogę się doczekać prezentu od Carla! Pewnie Wy także ! ;)

Max, tylko myślisz o nagrodzie :) ja też znalazłam sporo Pompomów i nie mogę się doczekać, kiedy znów będą wszystkie razem, aby czuć się szczęśliwe! Ale przyznam, że też jestem ciekawa nagrody. Mam nadzieję, że Carl czuję się już lepiej i wszystko mu sie w glowie poukładało... Ja miałam zupełnie inny problem w ten weekend: miałam iść na elegancki obiad z rodziną, ale moja ulubiona sukienka miała wielką plamę z czereśni na samym środku! Chciałam, aby Kamaria mi pomogła ja usunąć, ponieważ posiada wiele różnych eliksirów, ale nie miała w ogóle dla mnie czasu przez całe zamieszanie z Carlem i Pompomami...

To normalne, Ella. Plamy z owoców są rzeczywiście trudne do zmycia, ale dlaczego nie spróbowałaś jej zakryć?

Nie pomyślałam o tym! Szkoda, że nie poprosiłam Cię o radę wczoraj , Max! Ale pójdę do Lili jutro i poproszę ją, żeby naszyła mi jakiś ładny wzorek na moją zaplamioną sukienkę!  W ten sposób będę znów mogła ją nosić, a do tego będzie ona jeszcze ładniejsza! Nie wiedziałam, że znasz się na modzie, Max! Dzięki!

:oops: Nie ma sprawy !

Czy odwiedziliście w ten weekend Maszynę Niespodziankę w jaskini? ;)

Do jutra Pandy!

Max i Ella

P.S. Widzieliśmy w sobotę Szefa Woobysiów, który zakradał się do komnaty Kamarii w zamku... Ciekawe co on tam robił?

 

chef wooby

;-) .

Ciekawe co robił tam szef woobysi? A teraz "Carl znów stracił głowę...":

Najdroższe Pandy,

Zdaje się, że po raz kolejny w tym tygodniu nasz przyjaciel Carl Caruso stal się ofiarą swojego zdenerwowania i stracił poczucie rzeczywistości! Opiekowałam się nim jak mogłam, ale dzisiaj biedny Carl znów stracił głowę i nie rozdał wszystkim Pandom nagród za odnalezienie Pompomów! Carl był przekonany, że dziś jest sobota i nie przyniósł obiecanych nagród, A Carl zawsze dotrzymuje swoich obietnic...

Jednak nie martwcie się, jeżeli nie dostaliście nagród za odnalezienie Pompomów, to pojawią się one wkrótce w Waszej karcie gracza! :)

Musicie być trochę cierpliwi i zrozumieć, że Carl nie miał żadnych złych intencji., tylko stres ostatnich dni zupełnie zamieszał mu w głowie.  Mam nadzieję, że to zrozumiecie.

Pozdrawiam Was serdecznie kochane Pandy!

Wasza  Kamaria

I ostatni "Jezioro smutku...":

Witajcie Pandy!

Jak minął Wam weekend? Trudno jest znów wcześnie wstawać do szkoły po tak długich wakacjach letnich! Ja lubię wstawać rano tylko jak wiem, że w szkole czekają na mnie ciekawe zajęcia, jak na przykład WF! To moja ulubiona lekcja! A wy co lubicie najbardziej w szkole? A ty Ella, czego najbardziej lubisz się uczyć?

Nie wiem, Max.  Jestem dziś zbyt smutna i zmartwiona, żeby o tym myśleć...

Dlaczego? Nie lubisz szkoły i nie masz swoich ulubionych przedmiotów?

Ależ nie, Max! Chodzi o tego małego Woobysia, którego spotkaliśmy wczoraj nad jeziorem. Poszliśmy wczoraj z Maxem nad Jezioro Woobysiów, aby popatrzeć na zachód słońca i nabrać trochę sił przed nowym tygodniem. Pogoda była wspaniała, a zachód słońca był wyjątkowo piękny. Uwielbiam kiedy Panfu lśni w złotych promieniach zachodzącego słońca. Wyspa wygląda wtedy tak pięknie!

Hmm, to prawda. Było bardzo przyjemnie tak sobie siedzieć z Tobą nad jeziorem. ;-)

Nagle usłyszeliśmy dziwny dźwięk zza Wielkiej Zjeżdżalni. Brzmiało to jak cichutki szloch, ale nie wiedzieliśmy czy to przypadkiem nie jakieś niebezpieczne stworzenie... Max podszedł do zjeżdżalni i zajrzał pod spód...

Wiedziałem, że to nie może być nic strasznego! Jaki potwór albo niebezpieczne zwierze płakałoby i lamentowało w tak delikatny sposób?

Masz rację...

Pod zjeżdżalnią siedział sobie mały Woobys i miał strasznie smutną minę. Szlochał tak bardzo, że z jego małych oczu leciały strumienie łez :cry: . To był  okropny widok! Serce mi pękało. To biedne maleństwo wyglądało na naprawdę zrozpaczone... Jego łzy spływały prosto do Jeziora...

weinender wooby

Próbowaliśmy go rozbawić na wszystkie możliwe sposoby. Robiłem do niego śmieszne miny, proponowałem grę w piłkę albo kawałek kiełbasy ale NIC!

Max i jego pomysły... Od historii z mureną wydaje mu się, że kiełbasa jest najlepszym lekiem na wszystko. :? Zabrałam więc małego Woobysia do swojej chatki, żeby nie siedział samotnie pod zjeżdżalnią. Całą noc płakał i jego łzy zalały całą podłogę! Biedactwo było strasznie smutne. Ani pyszna kolacja, ani pieszczoty nie poprawiły mu humoru. :( Nie wiedziałam już co robić. Chyba pójdę dziś do Pana Klowna i zapytam go o radę. Spędza tyle czasu nad jeziorem z Woobysiami, że na pewno świetnie je zna i rozumie. Mam nadzieje, że on mi coś poradzi, bo nie mogę już patrzeć na tego biednego Woobysia. Jest taki smutny i niepocieszony!

To tyle na dziś Pandy! Może sami spróbujecie się czegoś dowiedzieć o smutku, który zapanował nad Jeziorem Woobysiów!

Ella i Max

Biedny woobyś! Szkoda mi go! To dobrze że Ella wzieła go do domu. Jest nawet podobny do mnie.
Może to twój kuzyn lub kuzynka?
Może?
Pewnie zgubił rodziców, dlatego płacze. Ja odwiedzę Ellę i porozmawiam z nią na temat woobysia a ty pójdziesz do klauna Loczka i spytasz się o woobysie. Ok?
Ok!
To chodźmy! A z wami już się żegnam! Pa pa!
  



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4998577,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

"Poszukiwania samiczki Pompoma"

niedziela, 20 września 2009 17:45
Witajcie pandy! Mam dla was wiadomość z ostatniej chwili! Posłuchajcie:

Poszłam dzisiaj do Carla Cruso, żeby oddać mu wszystkie Pompomy jakie dla niego złapałam. Po 15 min. spaceru od chatki byłam na miejscu.
-Dzień dobry! - krzyknęłam.
-Cześć Mika! Co cię do mnie sprowadza? - zapytał.
-Przyniosłam Pompomy, które dla ciebie złapałam - powiedziałam.
-To bardzo miło z twojej strony - rzekł Carl i zrobił smutną minę.
-Dlaczego jesteś smutny? Złapałam wszystkie 10!
-Bo zapomniałem powiedzieć ci o 11 Pomopomie. To znaczy samiczce Pompoma. Nazywa się Pusia. Jest ona w ciąży i niedługo powinna mieć małe.
-Ona też się zgubiła?
Carl nic nie powiedział tylko kiwną głową.
-Skoro się zgubiła, to zaraz się znajdzie! Powiadomię moje zwierzaki i wyruszymy na poszukiwania! Obiecuję ci to! - krzyknęłam.
-To bardzo miło z twojej strony! Powodzenia! - rzekł Carl.
Po tych słowach wybiegłam z jaskini i popędziłam galopem do chatki. Na miejscu zawołałam wszystkich i powiedziałam:

-Posłuchajcie! Carl powiedział mi dzisiaj o jeszcze jednym Pompomie. To znaczy samiczce Pompoma! Nazywa się Pusia. Niedługo ma mieć młode! Musimy ją jak najszybciej znaleźć!

-Mam plan! Posłuchajcie! Serduszko i Kolorka przeszukają zamek.  Muffy i Buffy zbadają dżunglę. Dark i Ambi przeszukają misto, restaurację i salon piękności. Rick i Selena obejrzą stadion i salę gimnastyczną. Daphne i Rosa przeszukają tor wyścigowy. Quest i Ruda zbadają wszystkie plaże i stary port. Gucci i Dj obejrzą basen. A ja, Mika i Iskierka zbadamy stadninę koni! - zarządził Quatra.
-Dobrze! Jestem za! - krzyknęli wszyscy razem.
-A zatem chodźmy! - krzyknęłam.
Po chwili wszyscy byli na swoim miejscu, a ja, Quatra i Iskierka, badaliśmy stadninę koni.
-Kucyk! - krzyknęła Iskierka.
-Iskierka! - powiedzieliśmy razem z Quatrą.
-No co? Chodźmy do siodlarza. Może on nam coś powie? - zaproponowała.
-Dobrze! - rzekł Quatra.
Poszliśmy do siodlarza.
-Dzień dobry! Widział pan tu Pompoma? - przywitałam się i spytałam.
-Dzień dobry! Chodzi ci o pompony cheerleaderek? - zapytał siodlarz.
-Nie! Chodzi mi o takie małe, puchate zwierzątko - odpowiedziałam.
-Niestety nic mi o nim nie wiadomo. Zapytaj tresera. Może on coś wie? - powiedział siodlarz.
-Dziękuję za pomoc! Do widzenia! - krzyknęłam i za chwilę byliśmy całą trójką u tresera.
-Dzień dobry! Widział pan tutaj Pompoma? To takie małe zwierzątko. Jest puchate i bardzo płochliwe - rzekłam.
-Widziałem, jak coś chodziło w krzakach obok stadniny. Przy tym piszczało. Nie wiedziałem co to jest więc nie zbliżałem się - opowiedział treser.
-Bardzo dziękujemy za pomoc. Jak najszybciej zbadamy tamte krzaki. Do widzenia! - powiedział za mnie Quatra.
Przed budynkiem ujrzeliśmy krzaki. Dochodziły z nich ciche piski. Nie myśląc chwili dłużej, Quatra zbliżył się a tam leżała Pusia z... trójką małych Pompomików!
-Dziewczyny! Chodzcie szybko! - szepną Quatra półszeptem.
-O jakie śliczne!!! - szepnęła Iskierka.
-Quatra! Pobiegnij po koszyk! Zostawiłam go obok wejścia. - cichutko powiedziałam.
-Ok! - powiedział Quatra i już go nie było.
Po chwili, przyniósł koszyk wraz z kocykiem. Delikatnie wsadziła małe Pompomy do koszyczka a mamę Pompom wzięłam na ręce.
-Chodźmy do Carla! - zarządziłam.

I jak powiedziałam, tak zrobiliśmy. Szliśmy wolno i staraliśmy się nie obudzić maluchów. W jaskini, czekały na nas wszystkie moje zwierzątka. Pod samą ścianą stał Carl.

-Nigdzie jej nie było! Nie mogliśmy jej znaleźć! Wyparowała! - przekrzykiwali się wszyscy.

-Cicho, bo obudzicie małe Pompomy! - rzekła Iskierka.
-Co??? - zapytał Carl i przetarł oczy - To Pusia i jej dzieci! Znaleźliście ją! - krzykną i złapał Pusię oraz koszyk - Dziękuję! Mam dla was za to prezent! - rzekł.
Powróciliśmy do domu z naszym "prezentem" i zasiedliśmy do obiadu. Trzeba było coś zjeść po naszych poszukiwaniach.

A teraz siedzę z prezentami i Ambi na kanapie. Och! Zapomniałam powiedzieć, że w nagrodę Carl dał nam Pusię i Pompomiki do wychowania! A jak urosną możemy jednego zatrzymać!
To najlepszy prezent jaki w życiu dostałam!
Mój też! Nie licząc mojej wycieczki dookoła Świata!
Oho! Ktoś dzwoni do drzwi! Otworzę!
Witaj Ambi! Słyszałam o waszej akcji z szukaniem Pompomicy.
Och! Witaj Kamario! Usiądź! Porozmawiamy trochę! Później napiszę charakterystyki Pompomów a teraz już się żegnam! Pa pa!
   



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4995804,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

maszyna niespodzianka

sobota, 19 września 2009 20:02

Hejka! Zapomniałam powiedzieć, że maszyna niespodzianka ma dla nas niepodziankę! To... "Blackboard"! Spójżcie:

Niedługo zamienię naszą chatkę w szkołę! Ha ha!
Co? Ja nie pozwalam! Podwodna szkoła mi stanowczo wystarczy!
Żartowałam! Mi też jedna szkoła wystarczy!
To dobrze!
Dla ciebie tak! Może Quest by sie ucieszył?
Z drugiej szkoły? Możesz sobie pomażyć! Wprawdzie lubię się uczyć ale tylko w jednej szkole!
Chyba że tak! A kto chce obejżeć "Madagaskar 2" na DVD?
Ja!!
To zapraszam! A z wami już się żegnam! Pa pa!
    



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4993437,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Pompomu są w...

sobota, 19 września 2009 11:17

Cześć! Pompomy są w sklepie z pamiątkami i na sali gimnastycznej! Pędźcie po nie pandy! Jutro będzie ostatni-10 Pompom. A tak wogóle, gdzie są wszyscy? Idę ich poszukać! Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4991959,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Nieszczęsna zupa marchewkowa…

piątek, 18 września 2009 17:13
Cześć pandy! Pompomy są na stadionie i w bibliotece. Jest juz ich 7! I jest nowy wpis na oficjalnym blogu o panfu:

Najdroższe Pandy!

Pewnie słyszeliście już o chwilowym załamaniu nerwowym naszego przyjaciela Carla. Najpierw uciekły mu z chatki wszystkie Pompomy, które przywiózł ze swojej ostatniej dalekiej wyprawy. Potem Carl był tak zmartwiony losem zagubionych zwierzątek, że wszystko mu się w głowie pomieszało, miał halucynacje i pomyliły mu się dni!

Carl przywiózł te urocze zwierzęta z odległej krainy, ratując te maleństwa przed złymi kłusownikami. Nasz przyjaciel wykazał się dużą odwagą, ale teraz jest zbyt zmartwiony, aby odszukać ich na Panfu. Dlatego teraz nadszedł czas, abyście Wy wykazali się odwagą i pomogli zebrać wszystkie zaginione Pompomy! Jestem pewna, że Wam się uda! Ponadto Pompomy to bardzo delikatne i czułe zwierzątka, które nie mogą zbyt długo przebywać same. Żyją w stadach i potrzebują siebie nawzajem, aby móc się przytulać! Sprawa jest więc bardzo ważna drogie Pandy. Wyruszajcie na poszukiwania i odnajdźcie jak najwięcej Pompomów!

Muszę Wam się do czegoś przyznać. Ucieczka Pompomów z chatki Carla była poniekąd moją winą...:? Carl przedstawił mi te urocze stworzonka i powiedział, że oprócz przytulania najbardziej lubią jeść zupę marchewkową. Małe łakomczuszki! :) Carlowi skończyły się zapasy zupy i miał ugotować duży garnek tego samego dnia. Jednak w drodze na targ zatrzymał się jeszcze na małą pogawędkę u Williama Pandabearda. Jak Pandabeard się rozgada to czas mija tak szybko! Carl zasiedział się w barze piratów, a małe Pompomy zaczęły być coraz bardziej głodne!

Tymczasem ja, w swojej wieży na zamku, także przygotowywałam się do obiadu. Carl tyle opowiadał o upodobaniach kulinarnych Pompomów, że zrobiłam się bardzo głodna. Wiecie na co miałam ochotę? Dokładnie, na pyszną i gorącą zupę z marchwi! Ależ byłam niemądra! Tyle, że nigdy bym się nie spodziewała, że przez zapach mojej pysznej zupy uciekną z chatki Carla! A zupa była absolutnie wyborna, drogie Pandy! Świeże marchewki z targu, aromatyczne zioła z mojego ogródka przy zamku! Niebo w gębie! Kto by pomyślał, że mój talent do gotowania mógłby doprowadzić do ucieczki Pompomów! Ale w tym całym nieszczęściu przynajmniej wiem, że mam większy talent do gotowania zup niż do pieczenia ciast! ;) Ale teraz najważniejsze jest odnaleźć wszystkie małe Pompomy! Max i Ella także szukają zwierzaków po całym Panfu! Nie ma to jak połączyć siły! Poza tym będą mieli okazję pobyć trochę ze sobą. Od powrotu z podróży nie mieli zbyt dużo czasu dla siebie... ;-)

Ja także szukam Pompomów wszędzie. Co tu ukrywać, czuję się po części winna za ich zniknięcie... Gdyby nie ta zupa... Ale nie ma co rozpamiętywać tylko trzeba aktywnie działać! Zrobiłam zdjęcie w jaskini, gdzie jest Carl. Widzicie mnie?

kamaria 3

Wracajmy do poszukiwań Pandy! Życzę Wam miłego weekendu!

Wasza Kamaria

Pandy bardzo przepraszam was za imprezę! Nie mogłam przyjść bo się zdrzemnełam i wstałam o 16.20! Gdy byłam na miejscu nikogo nie było oprócz 0987654321. Dziękuje ci że poczekałaś! A teraz foty:



Zrobiłam ich mało bo nie chciało mi się. Z plaży poszłyśmy posłuchać Lenne'go. Było fajnie! Ja idę z Quatrą do weterynarza. Mają zdjąć mu gips bo wcześniej łapka była jeszcze nie do końca zrośnięta. Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4990005,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Pompomy!

czwartek, 17 września 2009 18:43

Hej! Miałem napisać w tamtej notce ale nie. Mam pierwszego Pompoma! Jest w... sklepie zoologicznym! 
I mam drugiego! Jest w... dyskotece na zamku!
W sumie jest już ich 6! To ja idę pouczyć się na przyrodę, bo pani ma pyatć. Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4987508,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

ubranka i Carl traci głowę…

czwartek, 17 września 2009 18:26

Hej! Mika poszła na zakupy z dziewczynami bo ma im kupić jakieś sukienki na dyskotekę. Nie wiem! Babskie sprawy! A co do ubranek pojawiły sie takie:


I jest jeszcze nowy wpis na oficjalnym blogu o panfu:

Ojej...

Zdaje się, że część z Was dostała już prezenty od Carla Caruso chociaż obiecał je wręczyć dopiero w niedzielę! Biedny Caruso chyba zupełnie stracił już głowę (moim zdaniem i tak zawsze miał z nią problemy...)

Carl tak się zmartwił zniknięciem swoich Pompomów, że stał się dziś rano zupełnie histeryczny. Coś mu się w głowie namieszało i uznał, że niektóre Pandy odnalazły już wszystkie zwierzaki. Tak bardzo chciałby znów zobaczyć wszystkie Pompomy, że biedak ma halucynacje! Tak czy inaczej poszukiwanie Pompomów  trwa! Nadal błąkają się po wyspie Panfu i codziennie należy odnaleźć jednego lub kilka Pompomów. Dla tych Pand, które dostały już nagrody od Carla, nie martwcie się, możecie je zatrzymać! A inne Pandy niech szukają wszystkich Pompomów, aby dostać jak najlepszą nagrodę!

Miejcie więc oczy szeroko otwarte! Musimy odnaleźć te małe zwierzaki, bo inaczej Carl zupełnie oszaleje z tęsknoty ( i zostanie na Panfu na zawsze...)! Mamy nadzieję, że do niedzieli Carl będzie już zdrowy i będzie mógł spokojnie wynagrodzić Wasze poszukiwania. Na razie jest pod opieką Kamarii, która przyrządziła dla niego specjalny eliksir uspokajający. Szukamy Pompomów Pandy! Do roboty! ;)

Do zobaczenia,

Max i Ella

Idę szukać te Pompomy bo nie wiem gdzie są. Później poprawię w tej notce i napiszę gdzie sie podziały. A tak na koniec zobaczcie:

Pompomy zgubiły się na Panfu! Pomóż Carlowi Caruso odnaleźć te urocze zwierzaki, a dostaniesz w zamian wspaniałą nagrodę!


To ja idę. Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4987439,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Poszukiwania zagubionych Pompomów!

środa, 16 września 2009 19:51
Cześć! Jest nowy wpis na oficjalnym blogu o panfu:

Cześć Pandy,

Ależ to wyczerpujące!

Max, nie możesz złapać Pompoma na kiełbasę... To zadziałało tylko z mureną. Odnalezienie zagubionych na Panfu Pompomów wymaga dużej organizacji, refleksu i spostrzegawczości .

Nic nie szkodzi spróbować, Ella. Nigdy nie wiadomo! Być może Pompomy lubią kiełbaski tak jak murena... Chodziłem przez cały poranek po Panfu i ukrywałem kawałki kiełbasy w krzakach, za drzewami, przy kamieniach - wszędzie, gdzie Pompomy mogłyby przejść. Może zgłodnieją i skuszą się na małą mięsną przekąskę? ;)

Najwyraźniej nie słuchałeś co mówił Carl...

A czy on w ogóle potrafi powiedzieć coś mądrego?

Max, obiecałeś, że już nie będziesz o niego zazdrosny.

Wcale nie jestem.

Właśnie to widzę... Tak czy inaczej Carl mówił, że Pompomy najbardziej lubią zupę z marchewki! Kamaria przygotowała wczoraj wielki garnek zupy, ale niestety nie przyciągnęło to małych Pompomów. Te biedne maleństwa nie orientują się w ogóle w terenie i pewnie czują zapach zupy marchewkowej, ale nie mogą do niej trafić...

Udało nam się jednak namierzyć jednego Pompoma wczoraj w dżungli. Chował się za budką informacyjną i zdawał się być bardzo wystraszony. Gdy zrobiliśmy krok w jego stronę, on zrobił dwa kroki w tył. Trzeba było wymyślić jak go złapać i zaprowadzić do chatki Carla Niby- Indiany Jones'a...

Max pomyślał, że jedno z nas będzie zabawiać Pompoma podczas gdy drugie dyskretnie przejdzie za budką informacyjną i złapie zwierzątko. Ale Pandy nie są najbardziej dyskretnymi zwierzętami na świecie...

Ella zabawiała Pompoma robiąc śmieszne miny, podczas gdy ja cichutko obszedłem budkę i stanąłem za nim. Byłem tylko parę krok od niego, teraz wszystko zależało od mojego refleksu! Odliczyłem w głowie: Trzy... Dwa...(Pompomie jesteś już prawie mój!)... Jeden ...

Apsiiiiiik!!!

Ella kichnęła !!! I to tak głośno, że wystraszyła chyba całą wyspę! Mały Pompom oczywiście uciekł gdzieś w krzaki i nie było już po nim śladu.

Przykro mi, ale to nie moja wina! Jestem uczulona na sierść Pompomów! Nie miałam o tym pojęcia...

Wracajmy więc wszyscy do poszukiwań! Nie ma czasu do stracenia! Trzeba zebrać jak najwięcej Pompomów! Napiszcie nam jak idą Wasze poszukiwania!

Do zobaczenia na Panfu,

Max i Ella

Przeszukałam całą wyspę i znalazłam tylko jednego Pompoma. Jest on w szatni na basenie. To ja się zbieram bo mamy jutro historię a pani ma pytać. Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4985228,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Nadchodzą Pompomy!

wtorek, 15 września 2009 17:52
Hej! Jest nowy wpis na oficjalnym blogu o panfu:

Witamy Pandy!!!

Max jest dziś w wyjątkowo dobrym humorze... ;)

To normalne! Spędziliśmy dwa miesiące podróżując po świecie i zatęskniłem za prowadzeniem bloga na Panfu. Ponadto mamy dziś dla Was wyjątkową i wspaniałą nowinę! Idealnie na rozpoczęcie nowego roku szkolnego!

Kto inny miałby przekazywać Wam dobre nowiny o Panfu? ;-) .  A ta nowina jest naprawdę niesamowita! Jestem tak podekscytowana, że nie mogę pisać. Przeczytajcie lepiej wiadomość, którą dostaliśmy od Kamarii.:

"Ello i Maxie,

Odwiedziłam wczoraj naszego starego przyjaciela Carla Caruso i mam dla Pand wspaniałą nowinę. Spotkałam Carla przed sklepem zoologicznym, gdzie stał otoczony sporą grupą Pand. Wszyscy wydawali z siebie okrzyki zachwytu i zdziwienia. Podeszłam aby sprawdzić o co chodzi i oto co zobaczyłam na rękach Carla:

pompom1

To urocze zwierzątko jest po prostu do schrupania! Jest miły, kochany i uwielbia się przytulać. Sama słodycz, mówię Wam! Zapytałam Carla kim są te malutkie stworzenia i wytłumaczył mi, że nazywają się Pompomy i zamierza sprowadzić kilka na Panfu. Pompomy są ponoć bardzo rzadko spotykane i należy je otoczyć specjalną troską. Ich gatunek jest nawet zagrożony! Carl zabrał mnie do swojej chatki na drzewie i przedstawił małej gromadce Pompomów. Maxie i Ello, zakochałam się w tych uroczych i puchatych maleństwach! Są po prostu słodkie jak miód! Carl wytłumaczył mi, że Pompomy lubią żyć  w małych stadach i przytulać się nawzajem do siebie. Bardzo lubią pieszczoty i nie mogą bez nich żyć. Miałam okazję potrzymać małego Pompoma na rękach i było to cudowne doświadczenie! Przypomniało mi się kiedy mój syn był słodkim malutkim bobasem... Ale to było wieki temu!

Tak czy inaczej, chciałabym Was poprosić, abyście przekazali tę nowinę wszystkim Pandom! Mamy nowych gości na Panfu. :) Serdecznie Was pozdrawiam,
Wasza Kamaria"

Czy to nie wspaniała nowina? Nowe zwierzątka zagoszczą na Panfu!

Usłyszeliśmy w Centrali, że Pompomy mają się pojawić na naszej wyspie już DZISIAJ ! ! !

Dobrze, że Carl odkrył te małe zwierzątka, którym grozi wyginięcie i przywiózł je na Panfu! Zabrał ze sobą dziesięć Pompomów, aby mogły w spokoju żyć na Panfu i uratować swój gatunek. Jednak usłyszeliśmy także  niepokojącą nowinę dziś o świcie. Kamaria wysłała telegram, że stało się coś strasznego w ciągu nocy... Pompomy uciekły z chatki Carla!

Dokładnie, ten pseudo Indiana Jones, nie umiał nawet przypilnować małego stadka niewinnych zwierzątek!

Max ! Przestań być niemiły dla Carla. To nie jego wina... Poza tym nie musisz być zazdrosny. Dobrze wiesz, że to ty jesteś moim najlepszym przyjacielem :oops: .

Przepraszam, Ella :roll: . Nie będę już złośliwy wobec Carla, ale trzeba powiedzieć szczerze, że nie dopilnował małych Pompomów. Mieliśmy je ratować od wyginięcia, a tymczasem biedne Pompomy biegają samopas po Panfu i nikt nie wie jak je złapać! Ponoć Pompomy bardzo łatwo się gubią i nie powinny przebywać długo osobno! Dlatego nie mamy wiele czasu i musimy się pospieszyć, aby je odnaleźć.

Carl jest bardzo zmartwiony o los swoich puchatych podopiecznych. Powiedział, że sam nigdy nie odnajdzie ich wszystkich. Poprosił wszystkie Pandy, aby pomogły mu w poszukiwaniach Pompomów! Idźcie dziś spotkać się z Carlem i powie Wam dokładnie jak możecie mu pomóc.

A oto zdjęcie kilku Pompomów, abyście wiedzieli jak wyglądają:

pom

Do zobaczenia!

Max & Ella

To straszne że te Pompomy zagineły!
Kto? Gdzie? Co?
Pompomy znikneły z chatki Carla Cruso.
Znikneły? Trzeba je znaleść! Zawiadamiam resztę i wyruszam na ratunek!
To pędź! Po drodze zawiadom innych!
Ok! Już mnie nie ma!
I pobiegł! A ja wam powiem, że Carl Cruso stoi przy maszynie Level Booster a Pomopmy są na wulkanie, na basenie i w dżungli. W sumie jest ich trzy! Nie dam wam fotek bo sami dowiecie się jak wszytsko wygląda. Są jeszcze nowe mebelki:
adventure_Catalogue_Page1
adventure_Catalogue_Page2
A teraz pędzę po te Pompomy. Pa pa!
  



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4982483,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Powrót Miki, Straszliwa murena i Max… i Straszliwa murena i kiełbasa…

poniedziałek, 14 września 2009 18:09
Witajcie drogie pandy! To ja Mika! Nad ranem przybyłam do domu a teraz jestem już wypoczęta. Wszystkim moim zwierzakom i przyjaciołom dałam już prezenty. Nawet nie wiecie jak mnie powitano! A co do imprezy to ma byc ona
18 września (piątek) o godz. 16.00 na serwerze Pandini na plaży. Później pójdziemy na dyskotekę a jeszcze później niewiem gdzie. Zapraszam! Są jeszcze nowe ubranka i meble za sms:

Oraz 2 nowe wpisy na oficjalnym blogu o panfu. Oto pierwszy "Straszliwa murena i Max...":

Drogie Pandy!

Spędziłem cały weekend próbując złapać tę straszną murenę, która ukrywa się w głębinach oceanu i straszy niewinne Pandy. Wy się nie boicie? Odkąd zobaczyłem murenę w wodzie, już nie odważyłem się zanurkować do szkoły. Teraz muszę ją złowić, aby znów móc spokojnie pływać w oceanie... Po przeczytaniu Waszych komentarzy i kilku artykułów w bibliotece, dowiedziałem się, że mureny są mięsożerne.  Ponieważ cukierki, ciasta, czekolada i pizza ją nie zainteresowały, to musiałem spróbować inną przynętę : mięso.  Poszedłem do sklepu kupić duży kawałek kiełbasy i wróciłem na molo. Zawiesiłem kiełbasę na haczyku i zanurzyłem w  wodzie. Nie musiałem czekać nawet minuty, bo murena momentalnie zgarnęła mięso z przynęty!

Murena chwyciła kiełbasę w swoją paszczę i popłynęła dalej z ogromną prędkością! Murena trzymała w zębach kiełbasę, a w kiełbasie był haczyk, haczyk był umocowany  na lince, a linka była przewiązana do wędki... a kto był przyczepiony do wędki? Tak, zgadliście, Max.  Sami się pewnie domyślacie co się stało kilka sekund później: bęc do wody! Wszyscy razem: Max, wędka, linka, haczyk i kiełbasa! :shock:


Wyobrażacie to sobie? Murena ciągnęła za linkę tak mocno, że wpadłem za nią do wody! Byłem o krok od złapania tej okropnej ryby, nie mogłem teraz zrezygnować! Trzymałem więc mocno za wędkę i czekałem aż murena się zmęczy. Ale to silna bestia! Płynęła z ogromną prędkością w stronę swojej małej jaskini przy Podwodnej Szkole. Nie wiedziałem co mam robić: puścić, nie puścić? Mój honor Pandy za bardzo by ucierpiał, gdybym się teraz wycofał! Już prawie ją miałem! Nie mogę teraz zrezygnować! Bądź silny, Max, pomyślałem sobie...

Max, szybko musimy iść do Profesora. Opowiesz resztę później!

Wrócimy później, Pandy!

Do zobaczenia!
Max
i Ella

A teraz drugi "Straszliwa murena i kiełbasa...":

Witajcie ponownie Pandy,

Opowiedziałem Wam wcześniej, jak murena wciągnęła mnie do wody, gdy próbowałem ją złowić na kiełbasę.  Bardzo się wystraszyłem! murena płynęła z dużą prędkością i ledwo udawało mi się trzymać za moją wędkę. Co będzie, gdy dopłyniemy do jej jaskini i mnie zobaczy? Może odgryzie mi stopę  w ramach deseru? Musiałem coś wymyślić, ale jak normalnie układać myśli, gdy wielka mięsożerna ryba ciągnie Cię pod wodę! nagle ryba zwolniła i zmieniła kierunek. Coś przyciągnęło jej uwagę! Murena puściła nagle kiełbasę i haczyk i popłynęła w stronę tajemniczej rzeczy.  Co to mogło być?

 

To była kiełbasa, którą wrzuciłam do wody, aby odwrócić uwagę mureny!

Widzę, że miewasz czasem dobre pomysły, Ella!

Częściej niż ci się zdaję, Max.

Muszę przyznać, że tym razem wykazałaś się naprawdę świetnym refleksem, Ella. Gdy murena zobaczyła ten wielki kawałek kiełbasy, jeszcze większy niż ten, który trzymała w zębach, od razu zapomniała o mnie i mojej przynęcie. Popłynęła szybko w stronę mięsa, chwyciła kiełbasę i szybko odpłynęła w stronę swojej jaskini przy szkole.

Teraz przynajmniej wiemy co murena lubi jeść. Max, nie musisz już starać się jej złowić. Wystarczy, że zaspokoisz jej głód na mięso i na pewno zostawi Cię w spokoju. W końcu ona też ma prawo sobie spokojnie żyć w wodzie.;)

Masz rację Ella. Teraz będę zawsze zabierał kawałek kiełbasy ze sobą, gdy będę płynął do Podwodnej Szkoły Panfu! Przepływając obok jaskini mureny będę rzucał kawałek kiełbasy i będę pewien, że jest ona najedzona i nie ma ochoty na schrupanie mi reki albo nogi! ;)

Radzimy Wam robić podobnie jeśli boicie się mureny,

Pozdrawiamy!
Max &
Ella

Na niemieckim blogu pisze jeszcze coś o tych Pompomach. Szłyszałam od Saby1213, że one znikły. Nie wiem tak naprawdę o co chodzi. Na blogu jest jeszcze ich fotka:
pom
Śłodziutkie! Żeby zamieszkał z nami ten z różowym pyszczkiem. To ja już idę, bo muszę iść do Kamarii popytać o te Pompomy. Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4979831,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Impreza na powitanie Mika0826!

niedziela, 13 września 2009 20:32
Cześć! Czytałam właśnie bloga, aż tu patszę i widzę że Mika juz wraca! Z tego powodu będzie imprezka na którą serdecznie zapraszamy:

Przyjdziecie? Kto będzie niech piszę w komentarzu imię swojej pandy! Zapraszam serdecznie! To ja idę na telewizor. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4977743,trackback

komentarze (8) | dodaj komentarz

Jestem na Hawajach! - Honolulu

niedziela, 13 września 2009 20:01
Witajcie pandy! Jestem właśnie na Hawajach! Jest pięknie i gorąco! Pewnie myślicie że zmyślam że stolica Hawaji to Honolulu! Ale to najprawdziwsza prawda! Zwiedzałam dziś wyspę i wodospad Manoa. Oprucz tego nurkowałam-oczywiście pod okiem zawodowego nurka! Widziałam piękne żółwie i ryby! A jak samolt wylądował (jak przybyłam na Hawaje) powitano mnie tańcem hula i wręczono wieniec z kwiatków (taki co nosi sie na szyi, nie wiem jak się nazywa). Nawet trochę złapałam rytm i troszkę nauczyłam się tańczyć. Zapewne pomyślicie, że pobyt na 1 dzień nic nie da. Też tak myślę ale wyprzedziłam plan. Nie miałam ani chwili przerwy i cały czas robiłam to, co miałam zrobić. I wyszło że... jestem już w samolocie i wracam do domu!!! Wysyłam pocztówkę:

Już nie mogę się doczekać żeby spotkać się ze zwierzakami! Słyszałam coś, a raczej czytałam o Pompomach. Widziałam jego zdjęcie! Jest słodki! Napewno powiększy grono moich urwisów. To ja juz się żeganm, bo jestem baaardzo zmęczona! Pa pa! Hrrrr...


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4977645,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Ubranka, Pompom i 100!

niedziela, 13 września 2009 19:43
Hejka pandy! To już 100 wpis na blogu! Hura! Chciałem was powiadomić, że są nowe ubranka:


To nie wszystko! Na niemieckim blogu pisze coś o jakimś zwierzaku, nazywa się Pompom. Prawie nic z tego nie rozumiem i jutro poproszę panią od niemieckiego o pomoc w tłumaczeniu. Na blogu Mani2, przeczytałem jeszcze, że te Pompomy są Carla Caruso. Mówił o tym Kamarii. Nawet go jej pokazał! A ja mówię i mówię i nie pokazuje wam jego zdjęcia:

Śłodziutki! Chciałbym żeby pisał z nami bloga. Może jak będzie ich więcej to Mika kupi jednego? Na szczęście jedzie tylko na Hawaje i wraca do domu! To ja juz się żegnam! Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4977577,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

maszyna Level Booster

sobota, 12 września 2009 9:37
Hej! Wiecie że masyzna Level Booster podwyższa dzisiaj poziom? Jeśli nie to właśnie się dowiedzieliście! Pędźcie do niej! Ja ide teraz na śniadanko. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4972599,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

nowe ubrana i urodziny Quatry

piątek, 11 września 2009 17:14

Cześć! Chciałem was powiadomić że są nowe ubranka:


Oprucz tego Quatra ma dziś urodziny! Zaśpiewajmy sto lat na trzy cztery ja wejdzie! Słyszę jego kroki. Trzy cztery!
Sto lat! Sto lat!

Niech żyje, żyje nam!

Sto lat! Sto lat!

Niech żyje, żyje nam!

Niech żyje nam!

Ach dziękuję! Co to?

To prezent od całej naszej paczki dla ciebie.

Jaki ogromny tygrys! Zawsze taki chciałem! Dziękuję! Będę na nim spał!

Przyszła też paczka dla ciebie! Jest ona z USA. Pewnie od Miki.
Masz rację! Co to jest? Muszę rozpakować! Ooo! To strój Harego Pottera! Chciałem taki od lat! Jest nawet rożdżka! I jeszcze liścik z życzeniami! Jak by tu była Mika to bym ją uścisną. Ale jej nie ma więc ściskam ja na odległość! Hi hi!
Przypomne jeszcze że jutro będziesz miał zdjęty gips.
Właśnie! Zapomniałem! Już nie mogę się doczekać. A teraz idę zaniesc tego tygrysa. Pomożesz?
Jasne! Pa pa!

 



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4970994,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Jestem u USA! - New York

czwartek, 10 września 2009 18:19
Cześć pandy! Przepraszam że nie pisałam z Sydney ale dużo zwiedzałam i gdy przyszłam do hotelu padałam z nóg i odrazu usnełam. Następnego dnia o 5.30 miałam samolot do Usa i nie miałam czasu pisać. W samolocie zdrzemnełam się troszkę i zaczełam chrapać! Obudził mnie pasażer obok mówiąc że już obad. Zrobiłam się czerwona jak burak! Po przybyciu na miejsce. Nie wieżyłam własnym oczom. Był piękny widok. Byłam na statule wolności i małych zakupach. Wysyłam pocztówkę:

W sobotę wyruszam na... Hawaje! I mam chyba dobrą wiadomość. Po Hawajach wracam do domu! Mam nadzieję, że zwierzaki się cieszą. Muszę jutro wybrać sie na ogromne zakupy (chociaż byłam dzisiaj) i kupić dużo fajnych ciuszków. To ja idę na obiado-kolację. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4968489,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

misja ze szkołą

czwartek, 10 września 2009 17:47
Hej! Widzę że chłopaki nie napisali nic o "czapce studenta". Ja napiszę. Idźcie na plażę do Penny. Ona wam powie:








Wiecie co to za miejsce? To biblioteka! Idźcie do biblioteki a tam na półce z prawej strony leży taka siwa czapka studenta. My mamy takie czapki.

Widzicie? Jakaś panda płynie sobie do szkoły a obok niej czai się murena. A co jeśli ktoś zostanie jej obiadem? Drogie pandy pływajcie do szkoły w grupach bo tak macie większe szanase pokonać tą murenę. I nie panikujcie! A w szkole czeka na was panda. Pogadajcie z nią. Jest ona ubrana w czapkę i czerwony t-shirt. Odpowiedż do zagadki to ślimak. Nagrodą jest mundurek szkolny Od nas wszyscy mają mundurki. Wziełam jeden dla Miki. A to panda w mundurku dla dziewczynki:

A to panda w mundurku dla chłopca:

Widzicie, że chłopiec trzyma linijkę?Ma ją w lewej, a z naszego widoku prawej łapce. Ja ja pędzę na basen, bo umówiłam się z koleżankami ze szkoły. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4968410,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Max i straszliwa murena

czwartek, 10 września 2009 17:08
Hejka pandy! Chciałem wam pokazać wpis z oficjalnego bloga o panfu:

Drogie Pandy,

Czy to nie jest wspaniała nowina, że teraz wszystkie Pandy będą mogły chodzić do Podwodnej Szkoły Panfu? To naprawdę cudownie, że będziemy mogli się wszyscy wspólnie uczyć, aż nam głowy pękną! ;)
Może nie wszyscy... Max nie chce już nigdy pływać w wodzie.

Nic w tym dziwnego! Czy widzieliście tą straszliwą i okropną murenę, która kręci się  przy Podwodnej Szkole?  Mieszka w małej jaskini po lewej stronie i czyha na biedne niewinne Pandy! Mureny mają ostre, hakowate i mocne zęby! Nie chciałbym się z nią spotkać twarzą w twarz...

Podczas mojej ostatniej wycieczki do Podwodnej Szkoły, zabrałem ze sobą mój aparat, który robi zdjęcia pod wodą. Gdy obejrzałem potem zdjęcia, ujrzałem tę okropną rybę, która wyszła na chwile z ukrycia! Jestem pewien, że miała  ochotę zjeść mnie na śniadanie!

moräne_schule

Od tej pory Max nie chcę już wchodzić do wody. Woli siedzieć godzinami na pomoście i łowić ryby...

Zgadza się. Zamierzam złowić tę straszną murenę zanim zje ona jakąś niewinną Pandę! Gdy złapię ją, znów będę mógł spokojnie nurkować i chodzić do szkoły bez obawy, że coś odgryzie mi rękę lub nogę. Niestety nadal nie wiem jakiej przynęty użyć... Próbowałem już kawałek ciasta, cukierki oraz pizzę. Ale żadna z tych rzeczy nie okazała się skuteczna. Ta murena jest naprawdę skomplikowana... Nie mam pojęcia co mogłoby ją zwabić. Może Wy macie jakiś pomysł? Wiecie co mureny lubią najbardziej jeść?

Do zobaczenia,
Max  & Ella
Dj!
Co Muffy?
Ja już nie chcę chodzić do szkoły! Co jeśli ta okropna murena odgryzie mi łapkę albo nogę?
Spokojnie! Zapytam profesora Bookworma czy można coś na to zaradzić. Napewno nam pomoże!
To dobrze.
A więc ja idę się spytać a ty dokończ notkę
Dobrze! Ale co mam napisać?
Nie wiem! Wymyśl coś!
Ok! Przypomnę wam, że Quatra ma jutro urodziny! Planuję mu zakupić zajny prezent z resztą i zrobić przyjęcie! Ale ciii! Nie może o tym wiedzieć! Idę do Questa żeby pomógł mi w lekcja. Pa pa!
  



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4968321,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

maszyna niespodzinka

środa, 09 września 2009 18:46
Cześć! Musze się śpieszyć bo mamy dużo lekcji. Posłuchajcie:

W tym tygodniu Podwodna Szkoła Panfu jest otwarta dla WSZYSTKICH Pand! Wszyscy mogą zdobyć szkolny mundurek!

Fajnie! A oprócz tego maszyna niespodzianka daje dzisiaj "Plane":

Obrazek pożyczyłem z bloga pewnej sympatycznej pandy Pini, bo zgóbiliśmy gdzieś aparat. To ja kończę, bo lekcje. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4966000,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

nowe mebelki i ubranka

wtorek, 08 września 2009 15:41
Cześć pandy! Co u was? Jak w szkole? U nas super! Są nowe ubranka:


Pilota i stewardessy w samolocie. I są nowe mebelki:


Można zrobic samolot z chatki. Hi hi. To ja idę robic lekcje. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4962793,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

Dziękujemy! / Wywiad Kamarii z Profesorem Bookwornem

poniedziałek, 07 września 2009 18:50
Hej pandy! Chciałam wam pokazać dwa wpisy z oficjalnego bloga o panfu. Oto pierwszy:
Drogie Pandy! Chcieliśmy Wam podziękować z całego serca za tę wspaniałą imprezę Powitalną, którą urządziliście dla Elli i dla mnie! Nawet nie wiecie jak się wzruszyliśmy tą niespodzianką! Nasza podróż dookoła świata była wspaniała, ale nie ma to jak wrócić do domu, do prawdziwych przyjaciół! :)

Łezka mi się nawet zakręciła w oku, kiedy zobaczyłam jak się napracowaliście wszyscy dla nas! Jesteście wspaniali!

Powoli zaczynamy wracać do naszego normalnego rytmu życia na Panfu. Ponadto, w tym tygodniu Podwodna Szkoła otworzy się dla wszystkich Pand! Wspaniale prawda? Kamaria przygotowała wywiad z Profesorem Bookwormem w związku z ponownym otwarciem szkoły. Przeczytajcie go koniecznie!

Tymczasem, chcemy Wam jeszcze raz podziękować z całego serca za wspaniałą imprezę! Miło znów być w domu! :)

Ella & Max

im-chez-bruno-1

im-chez-bruno-2
A to drugi:

Witajcie Drogie Pandy!

Słyszałam, że Max i Ella byli zachwyceni niedzielną imprezą! Jestem bardzo szczęśliwa, że im się podobało i że udało nam się dotrzymać tajemnicy do samego końca! To była dla nich prawdziwa niespodzianka i widziałam,  że byli bardzo wzruszeni. Chciałam  jeszcze podziękować za Waszą cenną pomoc w przygotowaniach! Byliście wspaniali. Bez Was nie byłoby pysznego tortu ani pięknego napisu powitalnego! Naprawdę jesteście prawdziwymi przyjaciółmi! :-)

W tym tygodniu odbędzie się otwarcie Podwodnej Szkoły Panfu. Pewnie większość z Was rozpoczęło już szkołę na początku września, ale na Panfu zajęcia szkolne nie są zwyczajne! Widzieliście już pewnie naszą niezwykłą szkołę, która mieści się pod wodą. Być może zastanawialiście się już dlaczego właśnie wybrano tak dziwne miejsce na postawienie szkoły dla Pand? Przyznam, że sama wiele razy się zastanawiałam nad tym, dlatego zaprosiłam dziś Profesora Bookworma, pomysłodawcę i założyciela naszej wspaniałej szkoły, aby zadać mu kilka pytań!

Witam Panie Profesorze. Bardzo mi miło móc Pana tu gościć. Wiele naszych Pand zaczęło już zajęcia w swoich szkołach i pomyślałam, że to dobry moment, aby opowiedzieć trochę o naszej niezwykłej szkole na Panfu.  Ponadto Podwodna Szkoła Panfu będzie już w tym tygodniu otwarta dla wszystkich Pand. Proszę nam opowiedzieć kilka szczegółów o tej niezwykłej szkole.

01Podwodna Szkoła Panfu jest rzeczywiście niezwykła. Została ona zbudowana z resztek statku kosmicznego, który został wysłany w celu wykonania inter-galaktycznych badań terenowych.

To fascynujące! Jak pan  odkrył ten statek kosmiczny?

Zawsze  bardzo interesowała mnie astronomia. Przez ponad rok obserwowałem gwiazdy, za pomocą teleskopu, który mieści się na wulkanie. Pewnego wieczoru ujrzałem duży latający przedmiot, który z ogromną prędkością wpadł do oceanu. Pomyślałem najpierw, że to kometa ponieważ jego blask był prawie oślepiający. Jednak postanowiłem sprawdzić na własne oczy i wówczas odkryłem ten niesamowity statek kosmiczny, który wpadł na dno oceanu i tam już został. Po wielu obserwacjach i badaniach doszedłem do wniosku, że był to specjalny bezzałogowy statek, który został wysłany przez kosmitów w celu zbadania naszej planety.

Skąd pomysł, aby ze statku kosmicznego zrobić szkołę dla Pand?

To było dla mnie ewidentne! Jakie miejsce mogłoby być lepsze na naukę niż spokojne i ciche głębiny morskie? Poza tym statek kosmiczny prawie nie ucierpiał przy upadku i był wyposażony w bardzo ciekawy i zaawansowany technicznie sprzęt. Nie mogłem tego nie wykorzystać!

Dlaczego statek kosmiczny świeci się na zielono? Czy są to algi morskie?

Moja droga Kamario, chodzi tu o zjawisko  fosforescencji.

Słucham? Fosa esencji?

Fos-for-escencji. To jeden z rodzajów luminescencji, czyli  zjawisko świecenia niektórych substancji światłem własnym, wywołane uprzednim naświetleniem. To czysta fizyka Kamario. Prawdopodobnie kosmici pokryli statek pewną substancja ochronną fosforyzującą, która wchłonęła energię i zamieniła ją w światło. To tak jak w przypadku świetlika świętojańskiego, który wytwarza światło w wyniku reakcji chemicznej. Nauka jest pasjonująca, prawda?

To naprawdę bardzo ciekawe Profesorze. Czy myśli pan, że ten statek badawczy mógł zostać wysłany do nas przez naszych przyjaciół z kosmosu: Nui i Trawui? Od dawna nie mamy od nich żadnych wiadomości...

To jedna z możliwości, rzeczywiście. Nui i Trawui opowiadali mi kiedyś o swoich planach zmierzenia Czarnej Dziury. Chcieli w tym celu wysłać specjalną kapsułę badawczą. Kto wie, może to właśnie była ich kapsuła?  Zboczyła z przewidzianej drogi i spadła prosto do oceanu otaczającego Panfu. Kapsuła być może nie spełniła swojej roli badawczej w kosmosie, ale za to stała się idealnym miejscem na szkołę dla wszystkich Pand żądnych wiedzy! Chciałbym życzyć wszystkim Pandom udanego rozpoczęcia roku szkolnego, samych dobrych stopni oraz wiele pasji do nauki!

Bardzo dziękuję za ten wywiad, Profesorze. Jestem pewna, że Pandy już nie mogą się doczekać nauki w tak niezwykłym otoczeniu ;-) .

Pozdrawiam Was serdecznie,
Wasza Kamaria

underwater_aca
A co do szkoły to jak u was? My mamy przecztac lekturę. Uwielbiam czytać książki! To ja idę ją czytać! Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4960431,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

impra na powitanie Maxa i Elli!

niedziela, 06 września 2009 12:52
Hejka pandy! Właśnie przyszłam z imprezy żeby napisać na blogu. Jest super! Gra muzyka! Teraz słyszę hip-hop. Pokażę wam napis powitalny napisany przez Penny:

Fajny! Spójżcie jak jest w środku:

W oczy rzucają się kapelusiki. Na srodku stoi piękny (i mam nadzieję smaczny) tort. Wszędzie pandy. A Maxa i Elli brak! Gdzie oni są? Chyba później się pojawią. To ja idę dalej na imprezkę. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4956970,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Jestem w Australi! - Gold Coast

sobota, 05 września 2009 8:08
Witajcie pandy! Bardzo ale to bardzo was przepraszam że nie pisałam więcej z Hiszpani. Powiem wam jaki był tego powód. Popsuł mi się laptop i oddałam go do naprawy dopiero wczoraj mi przyszedł i to opóźniło moją podróż do Australi. Jestem teraz na plaży, na wybrzeżu Gold Coast. Jest tu pięknie! Mam zamiar zwiedzić jeszcze delfinarium, trochę serfować i zrobić jeszcze wiele rzeczy. Zostanę tu jeszcze z dwa dni i jadę do stolicy Austarli-Sydney. Wysyłam pocztówkę:

Muszę uważać na rekiny bo trochę się ich tu kręci. To ja idę na śniadanko. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4953248,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

Cicho… Max i Ella śpią!

sobota, 05 września 2009 7:47
Cześć pandy! Chciałąm wam pokazać wpis z oficjalnego bloga o panfu:

Najdroższe Pandy!

Piszę do Was siedząc przed moim komputerem i stukając w klawiaturę najciszej jak umiem... Nie chcę hałasować, ponieważ Max i Ella śpią w pokoju obok! Byli tak zmęczeni podróżą, że zasnęli jak niemowlęta. Jakże miło było znów ujrzeć moje dwie ukochane Pandy wczoraj, gdy wrócili w końcu z podróży! Bardzo mi ich brakowało przez te dwa miesiące. Mieli bardzo długą i męczącą podróż z Meksyku. Gdy ich zobaczyłam prawie zasypiali na stojąco, tak byli wyczerpani! Nie dziwię im się, w końcu przeżyli tyle fascynujących przygód i przemierzyli wiele kilometrów! Ella prawie się popłakała, gdy mnie zobaczyła. Przytuliła się do mnie i prawie zasnęła mi już na ramieniu... Max za to ledwo niósł swój ogromny plecak wypchany różnymi pamiątkami. Zabrałam ich więc do mojej wieży i położyłam spać do łóżek. Teraz śpią jak aniołki i pewnie prędko się nie obudzą...

Musimy więc być bardzo cicho, aby ni zakłócić ich błogiego snu. Ponadto musimy wykorzystać ten czas, aby dokończyć przygotowania na Przyjęcie Powitalne! Max i Ella nic o nim nie wiedzą, to wielka tajemnica! Czy byliście już w salonie piękności u Lili? Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, przyjęcie odbędzie się w tę niedzielę. Tylko niech nikt nie powie słowa naszym małym podróżnikom! To musi być niespodzianka! Jestem pewna, że będą bardzo szczęśliwi, gdy zobaczą jak wszystkie Pandy na Panfu o nich myślą! Mam nadzieję, że Lili zrobiła wspaniały tort! W podziękowaniu za Waszą pomoc, dostaniecie od Lili specjalną czapkę na przyjęcie. Pamiętajcie, że aby wejść na przyjęcie będziecie musieli ją na siebie włożyć! Chcecie zobaczyć moją?


partyhut_inventory


Ciekawa jestem jak będzie wyglądał napis powitalny Penny! Muszę do niej zajrzeć jutro, aby sprawdzić czy wszystko idzie zgodnie z planem. Biedna Penny ma tyle pracy po wakacjach. Musi posprzątać Podwodną Szkołę Panfu, która w czasie ferii bardzo się zakurzyła. Niedługo Pandy zaczną wracać do szkoły i rozpoczną się zajęcia. Wszystko musi lśnić na nowy początek roku szkolnego!

Drogie Pandy, wracam do przygotowań i liczę na Waszą obecność w niedzielę!

Dobranoc,
Wasza Kamaria

Już nie mogę się doczekać niedzieli i imprezy! Szkoda że Miki tu nie będzie. Nie ma żadnych nowości. A ja idę teraz na śniadanie. Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4953237,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

2 cz. misji z Maxem i Ellą

piątek, 04 września 2009 17:00

Hejka pandy! Napisałem wczoraj, że dzisiaj napiszę 2 cz. misji. Jak napisałem, tak zrobię.


Idziemy do sali sportowej. Tam leży długopis:

Wracamy do Penny:

Idziemy do Lili a ona mówi:

Idziemy do sklepu zoologicznego. Tam leży papier:

Wracamy do Lili a ona mówi:

Oto nasz kalelusz:
partyhut_inventory
Ja z resztą przeszłem tą misję i mam kapelusz. A to ja:


Ładnie mi? Chyba tak. Nie ma żadnych nowości. Szkoda :-(. Ale trudno. Nareszcie weekend i wolne od szkoły. To ja idę do Lili. Może coś jeszcze jej pomóc? Nie wiem! Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4951750,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Max i Ella juz w drodze!

czwartek, 03 września 2009 19:50
Witajcie pandy! Przepraszamy że nie pisaliśmy wcześniej ale bylismy u naszych kolegów i koleżanek ze szkoły. Byliśmy u każdego! Do rzeczy! Jest nowy wpis na oficjalnym blogu o panfu:

Och, moje drogie Pandy!

Nie uwierzycie co mi się wczoraj przytrafiło! Wszystko mnie boli... Ale zacznijmy od początku.

Byłam w swojej kuchni przygotowując wszystkie niezbędne składniki do przygotowania tortu powitalnego dla Maxa i Elli. Znalazłam w swoich szafkach kilka naprawdę niezwykłych rzeczy: jajka strusie, mąkę gwiezdną, wanilie z Tahiti, płatki Róży Stulistnej... Gdy skończyłam już wyrabiać ciasto dodałam wszystkie te wspaniałe składniki i włożyłam tort do pieca. Byłam bardzo dumna z siebie i nie mogłam doczekać chwili, gdy cudowny zapach gorącego ciasta uniesie się w mojej kuchni. Nagle pewien dziwny dźwięk oderwał mnie od moich marzeń i spojrzałam w stronę pieca. Ciasto strasznie bulgotało i zaczęło rosnąć w zawrotnym tempie! Pobiegłam szybko schować się pod stołem i powiem Wam, że był to świetny refleks: trzy sekundy później ciasto wybuchło i rozprysnęło się po całej kuchni!

Możecie sobie wyobrazić jakże byłam przerażona! Serce stanęło mi w gardle i ledwo mogłam złapać oddech... 8O Zdjęłam z oczu resztki ciasta, które się tam przykleiły i ujrzałam w całej okazałości efekt mojego gotowania. Kuchnia była oblepiona resztkami ciasta, mój magiczny kocioł rozpadł się na kawałki, a bałagan który panował w pomieszczeniu był nie do opisania! Jak mogło mi się to znów przytrafić! W końcu jestem mistrzynią eliksirów... Ale może jednak eliksiry i ciasta to nie to samo i powinnam trochę się doszkolić w kwestiach kulinarnych?

Lili usłyszała wybuch i szybko przybiegła do mojej wieży. Przestraszyła się, że stało się coś strasznego. Ale gdy weszła do kuchni i ujrzała kawałki ciasta przylepione do ścian, sufitu i mebli wybuchła śmiechem! "Kamario, pozwól, że ja sie zajmę tortem. Ty idź się umyć i odpocznij troszkę." To był chyba dobry pomysł. Na razie zostanę przy eliksirach, a ciasta zostawię dla innych, bardziej zdolnych Pand. Ale Lili będzie potrzebować Waszej pomocy! Idzcie z nią szybko porozmawiać! Czeka na Was w salonie piękności.

Och! Dostałam właśnie wiadomość od Maxa i Elli! Piszą, że sa juz na lotnisku i za chwilę odlatują! To oznacza,  że będą już za kilkanaście godzin! Drogie Pandy do roboty! Nie ma sekundy do stracenia! Musimy szybko przygotować dla Maxa i Elli najlepsze Przyjęcie Powitalne pod słońcem! ;)

Biegnijcie szybko do Lili!

Do zobaczenia!

Wasza Kamaria

Biedna Kamaria! Są też nowe ubranka z Harego Pottera:



Fajny ten drugi! Chciałbym taki na urodziny... Wiecie że maszyna Level Booster podwyższa dziś jeszcze poziom? Idźcie do niej! Pandy idźcie też szybko do Lili! Czeka na was w salonie piękności! A oto rozmowa z nią:


W barze leży ciasto. Oto one:

Potem wracamy do Lili. Ona powie:

Idiemy do kiosku. Tam na stoliku leży marcepan:

Potem wracamy do Lili:

I idziemy do lodziarni w której na podłodze obok szyldu leży śmietana:

Znowu wracamy do Lili:

Idziemy do Penny w bibliotece:

Druga część misji jutro! Trzymajcie łapy na pulsie pandy! Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4949988,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

nowe rzeczy za sms,

środa, 02 września 2009 14:23

Hej! Niedawno wróciliśmy ze szkoły. Było nawet fajnie. Wiecie że są nowe rzeczy za sms? Oto one:

Muszę zamówić te mebelki do naszego pokoju!
Tak! Zamów będzie fajnie!
Ok. Tylko najpierw znajdę moją komórkę! To ja idę szukać! Iskierka dokończ notkę.
To ja też idę. Pa pa!
PS: Będzimey pisać rzadziej i krócej bo szkoła.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4946537,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz

nowe mebelki

wtorek, 01 września 2009 14:40
Hejka pandy! Są nowe dmuchane mebelki, w sam raz na powódź ;-):

Chciałabym mieć takie! A wy? Poproszę Mikę żeby takie kupiła. To ja idę do reszty bo mieliśmy pójść na konie. Zagram przy okazji w "Hapy Horse". To pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4944398,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

Tort powitalny dla Elli i Maxa!

wtorek, 01 września 2009 11:33

Cześć! Zapomnieliśmy wszyscy wam powiedzieć, że jest nowy wpis na oficjalnym blogu o panfu:

Witajcie Drogie Pandy!

Max i Ella wracają w końcu na Panfu po prawie dwumiesięcznej podroży dookoła świta! Na razie są jeszcze w drodze, ale powinni pojawić się na Panfu już niebawem. Pomyślałam , że zorganizuję dla nich Przyjęcie Powitalne, co Wy na to?  :-D

Prawdziwe Przyjęcie Powitalne musi się składać z kilku ważnych elementów: należy przygotować balony, serpentyny, transparent z napisem "Witajcie Max i Ella!", ale najważniejszy jest TORT!

Sama zajmę się przyrządzeniem pysznego tortu. Chętnie wyciągnę z szafy starą zakurzoną książkę kucharską mojej babci! Babcia robiła najlepsze ciasta na całym świecie... Pamiętam jak w dzieciństwie obie spędzałyśmy całe popołudnia w kuchni, testując nowe przepisy. Pewnego dnia babcia była zajęta i sama postanowiłam coś ugotować: to była katastrofa! Musiałam dać zbyt dużo drożdży, bo moje ciasto urosło prawie do sufitu i o mało nie zniszczyłam całej kuchni! Ale po tym drobnym wypadku nauczyłam się dobrze czytać przepisy i odmierzać odpowiednią ilość składników. W końcu jestem mistrzynią eliksirów i innych ziołowych trunków! Przyrządzenie ciasta dla moich dwóch małych przyjaciół nie może więc być wiele trudniejsze!


Bardzo się cieszę z powrotu Maxa i Elli na Panfu! Musimy połączyć siły, aby urządzić dla nich wspaniałe przyjęcie! Nie było ich tak długo na Panfu, że na pewno będzie im bardzo miło, gdy zobaczą jak bardzo nam ich tu brakowało. Ja zakładam już fartuch i biegnę po książkę kucharską :D

Lili zajmie się dekoracjami, a Penny zrobi transparent z napisem powitalnym. Jeżeli będą potrzebowały Waszej pomocy, to na pewno Wam o tym powiem! Bądźcie gotowi w każdej chwili! Mamy mało czasu i tyle pracy, że każda pomocna łapa będzie bardzo mile widziana!

Zaczynajmy więc! nie ma na co czekać!

Prawie zapomniałam powiedzieć Wam o czymś przez to całe zamieszanie. Poniżej możecie zobaczyć jaki prezent będziecie mogli dostać od Maszyny Niespodzianki w tym tygodniu! Pamiętajcie, aby sprawdzać maszynę w jaskini codziennie! Taki wspaniały balon na pewno się przyda na nasze przyjęcie!


panda-balloon


Do zobaczenia,
Wasza Kamaria

 Sa też nowe ubranka:
Pic-the-Catalogue
Pic-the-Catalogue
Fajne! Chciałbym takie mieć! To ja idę się pakować. Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4943767,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

maszyna niespodzianka!

wtorek, 01 września 2009 11:09

Cześć pandy! Maszyna niesodzianka daje dzisaj prezent. To "Panda Balloon"! Pokażę wam jak wygląda:

Fajny. Gdzie on będzie wisiał?
Może w pokoju woobysi?
Ok.
Co w pokoju woobysi? Ooo! Balon! Z chęcią.

Byłyście pandy dzisiaj na rozpoczęciu roku szkolnego? My tak. Jutro mamy j.polski, matematykę, przyrodę,godz. wychowawczą i W-F. A wy?
Chodźmy się pakować i podpisać zeszyty i książki!
Właśnie! Chodźmy. A z wami się juz żegnamy. Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4943685,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

"Pechowa pożyczka"

poniedziałek, 31 sierpnia 2009 20:06

Hejka pandy! Napiszę teraz jak zarabialiśmy i zaczne od całej histori z pożyczką:

Ostatniego dnia wakacji musieliśmy zakupić ubranka, książki, zeszyty do szłoły itp. Niestety nie mieliśmy monet na ich zakup.
-Pożyczmy od pand! - zaproponował Rick.
-A nie lepiej zarobić? - zapytała Serduszko.
-Jak będziemy zarazbiać to do jutra a jutro już nie ma czasu! - wtrącił się Dark.
-To my idziemy pożyczyć a wy zostańcie - rozkazał Rick.
Chłopaki poszli a my zaczełyśmy rozmawiać (został z nami Quatra bo popierał nas w zarobieniu). Czekałyśmy około godziny. Potem chłopcy wrocili z 10 tysiącami monet.
-Skąd tyle wzieliście? - spytała Daphne.
-Pożyczyliśmy od kilku miłych pand ;-) - rzekł Muffy.

-To pewnie było ich mało bo tak długo was nie było. Hi hi! - zażartowała Ruda.

Nagle do chatki wpadła Saba1213.

-Kupiliście rzeczy do szkoły? - zapytała.
-Tak! Same najdroższe! - pochwalił się Quatra.
-A skąd wzieliście pieniądze? Mika mi napisała, że wzieła większość ze sobą a reszte dała Kamarii - powiedziała Saba.
-Chłopaki pozyczyli od miłych pand - opowiedział Quatra.
-Ile? - zapytała Saba.
-10 tysięcy monet - szybko rzekł Quatra.
-A kto to wymyślił??? - spytała ponwnie.
-Chłopaki! Oprucz mnie! Ja mam juz dośc kar i stałem się grzeczny - powiedział.
Saba chwyciła za telefon i zadzwoniła do Miki. Po długiej rozmowie powiedziała że chłopaki (oprucz Quatry) mają  dwumiesięczny szlaban na telewizor i mają zarobić. Zaproponowałyśmy im pomoc. Wyszliśmy z domu a Saba została bo musiała napisać coć na blogu. Na początek poszliśmy do dżungli. Tam podzieliliśmy sie co każdy ma robić. Na mapie podzieliliśmy panfu na dwie połowy. Dziewczyny zarabiały po prawej a chłopaki po lewej. Każdy grał w inną grę. Wyszliśmy z domu o 9-tej a wróciliśmy o 17-stej. Byliśmy wykończeni!
-A nie lepiej było pożyczyć? - zapytał Dj.
-Nie!!! - krzykneliśmy chórem i wybuchliśmy śmiechem.
Nigdy więcej już nikt nie będzie pożyczał takich dużych sum!
KONIEC
I jak? Może być historyjka? Tęskni mi się za Miką. Mam nadzieję że już niedługo przyjedzie. Ahh... Idę na kolację. Dziś gotują Quatra, Selena i Serduszko - wyznaczyliśmy sobie dyżury. A jutro idziemy do szkoły. Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4942538,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

Jestem w Hiszpani! - Madryt

poniedziałek, 31 sierpnia 2009 19:29
Olà Pandy! Jestem w Hiszpani i tak właśnie witają się tutaj ludzie. Wiecie co dziś widziałam? Nie? To powiem. Widziałam na ulicy tancerkę tańczącą flamenco! Podobno ten kraj słynie z tego tańca. Miała na sobie pięnką sukienkę z falbanami,  wachlarz, kolorową chustę i wystukukiwała rytm obcasami. Sukienka tak mi się spodobała że postanowiłam sobie taką kupić! Ale to mi nie wystarczyło. Po co mi sukienka do tańca jak ja nie mumiem tańczyć?! I wiecie co zrobiłam? Zapisałam się na kurs tańca! Byłam na nim dziś i będę jutro bo nie wyjeżdżam z miasta. Już nie mogę sie doczekać! Wysyłam pocztówkę:

To wszytko na dzisiaj! Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4942392,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

Przyjęcie dla Elli i Maxa!

poniedziałek, 31 sierpnia 2009 10:14
Hej! To ja Muffy. Wpadłem tak na chwilę bo chiałem wam powiedzieć że w tym tygodniu:

Max i Ella wracają na Panfu i wszystkie Pandy zorganizują im Wielkie Przyjęcie Powitalne!

Fajnie! Szkoda że Miki tu nie będzie ;-(. Ale za to my będziemy się świetnie bawić :-)! To ja idę do reszty zarabiać. Pa pa!
PS.: Bolisie i woobysie będa sie podpisywać gliterem.


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4940385,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

wyprawka szkolna

poniedziałek, 31 sierpnia 2009 9:42
Cześć! Na panfu nic się nie dzieje a my właśnie kupiliśmy rzeczy do szkoły! Ołówki, gumki, piórniki, plecaki, książki itd. Same najdroższe! Wiecie skąd wzieliśmy pieniądze? Pożyczyliśmy od kilku miłych pand. A dokładniej dziesięć tysięcy monet.
Niestety tak. Jak my to wszytsko oddamy?
Nie wiem. Naszcześci Miki tu nie ma.
Ups.
Co Quatra?!
Mika już wszytsko wie. Przyszła Saba i się spytała skąd wzieliśmy kasę. Opowiedziałem jej wszytsko i ona napisała do Miki i chłopaki mają szlaban na dwa miesiące na telewizor oprócz mnie.
Dlaczego tylko chłopaki?
Bo wy to wymyśliliście a ja z dziewczynami chciałem zarobić.
To nie fair.
I dodała jeszcze że musicie zarobić i to oddać.
Pomożemy wam. Ale szlaban macie na telewizor a my nie.
Ok.
No to chodźmy zarabiać! Saba idziemy pomóc chłopakom zarobić!
Ok! Idźcie! Ja napiszę notkę na mój blog z waszego komputera.
Dobrze! Poźniej napiszemy jak zarabialiśmy ;-). Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4940286,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Jestem we Włoszech! - Rzym

niedziela, 30 sierpnia 2009 20:29
Hej! Jestem w Rzymie! Zwiedzałam dziś Bazylikę Świętego Piotra. Jest piękna! Obejrzałam tez miasto. Na ulicy ktoś chciał wyrwać mi torebkę! Naszczęście jakaś pani to zauważyła i pomogła mi obezwładnić tego złodzieja. Okazało się że to była panda z panfu! Też tu przyjechała i została okradziona. Nie stać jej na bilet do domu i musi skąś wziąść pieniądze. Tamta pani co mi pomogła zaproponowała jej bilet w zamian za pomoc w domu. Panda się zgodziła i przeształa okradać ludzi i pandy. Słyszałam też legendę o dwóch braciach którzy zostali wychowani przez wilczycę.

Ot rzeźba przedstawiająca wilczycę i braci. Teraz jest ona symbolem Rzymu. Wysyłam pocztówkę:

To koniec mojej wycieczki po Rzymie! Jutro wyjeżdżam do... Hiszpani! Nie mogę się doczekać. Idę bo muszę się wyspać przed podróżą. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4939313,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

pocztówki i glittery

niedziela, 30 sierpnia 2009 20:15
Hejka pandy! Jak napisała Ambi napisze spis pocztówek.
Pierwsza na basenie- B
Druga w dyskotece-E
Trzecia na wulkanie-A
Czwarta na plaży-R
Piąta w dżungli-P
Szósta w restauracji-A
Siódma w barze piratów-N
Ósma w bibliotece-D
Dziewiąta w sklepie zoologicznym-A
Dziesiąta u Kamarii-N
Hasło to Pandabeard. Pandy z zp dostaja jednorożca do jeżdżenia,który jest w dżungli i tło a pandy bez zp dostają tylko tło;-(! Panda na jednorożcu:

A teraz npisy glitterowe stworzone przez Manię2 dla nas:
Daphne:

Rick:

Ambi:

Dark:

Ruda:

Dj:

Gucci:

Iskierka:

Kolorka:

Muffy:

Quatra:

Quest:

Selena:

Serduszko:

Buffy:

Rosa:

Piękne! Będziemy może się podpisywać tak? Niewiem! Idę na kolację. Pa pa!


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4939257,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ella i Max w Meksyku / Część 4 i pocztówka

niedziela, 30 sierpnia 2009 12:51
Siemka pandy! Max i Ella napisali nowy wpis na blogu:

Witamy Pandy,

Czy chcielibyście poznać końcówkę naszej przygody w Piramidzie Strachu? Max rzucił się na mumię krzycząc, aby nie zrobiła nam nic złego, bo tego ostro pożałuje! Mumia także zaczęła krzyczeć, co było dziwne, bo chyba mumie tego zazwyczaj nie robią... Próbowała się wyrwać z rąk Maxa i nagle zrobiła ostry ruch do tyłu i uderzyła głową o scianę światynii! Mumia osunęła się na podłogę i opadła bez ruchu... Spojrzeliśmy na siebie z Maxem i rzuciliśmy się sobie w ramiona. Cali się trzęśliśmy z emocji...

 

"Max, uratowałeś mi życie!", powiedziała Ella. Poczułem się trochę jak bohater 8)

Nagle usłyszeliśmy jakiś dźwięk: Mumia sie znów poruszyła! "Ojej, moja głowa... strasznie boli..." zajęczała. Max podszedł do niej ostrożnie i pociągnął za papier, który sie nieco obszarpał w czasie walki. Nagle spod papieru ukazała się twarz chłopca. "To nie żadna mumia!", krzyknął Max. Chłopiec miał około dziesięciu lat i był zupelnie normalny. Na pewno nie był duchem Majów, ani nie przybył z zaświatów. Nic nie rozumieliśmy z tej całej historii. Chłopiec dotknął swojej głowy i lekko zajęczał: "Moja głowa... Będę miał sporego guza. Ale rozumiem, że sie mnie przestraszyliście. Taki był mój cel. Przebieram się za mumie, aby odstraszać nieproszonych gości. Mieszkam niedaleko stąd i razem z rodziną chcemy zachować to miejsce w tajemnicy. Ale Wy się nie wystraszyliście. Jesteście bardzo dzielni!. Chodźcie, zaprowadzę Was do mojego domu." Nadal nie wiedzieliśmy kim jest, ani jak się nazywa, ale poszliśmy za nim. Być może mógł nam pomóc odnaleźć córkę agenta z Londynu?

Szliśmy przez długie i wąskie korytarze świątyni. To był prawdziwy labirynt! Nie wiem jak chłopiec mógł zapamiętać drogę do domu, bo dla mnie wszystkie korytarze były do siebie bardzo podobne. Po kilkunastu minutach dotarliśmy w końcu przed malutkie drzwi z drewna.Był tak małe, że trzeba było się schylić, aby móc przez nie przejść. To co ujrzeliśmy w środku było niesamowite! "Uszczypnij mnie Max, bo chyba śnię!", powiedziała Ella. Rzeczywiście, wyglądało to bardziej jak obraz ze snu niż rzeczywistość. Był to pokój dziecinny, ale nie byle jaki pokój. Zamiast pluszowych zabawek, po półkach skakały prawdziwe małpki, a nad sufitem latały ptaki o kolorowych pięknych piórach.  W głębi pokoju siedziała sobie młoda dziewczynka przed komputerem. Komputer w samym środku dżungli? No tak, w naszych czasach wszystko jest możliwe ;) "Max, Ella! Co wy tu robicie?!", krzyknęła dziewczynka kiedy nas ujrzała. Skąd ona nas znała? Nie przypominałem sobie, abyśmy ja kiedyś spotkali... Nagle spojrzałem na ekran jej komputera i wszystko zrozumiałem! Dziewczynka właśnie bawiła się swoją Panda na Panfu!

 

Nie wiedziliśmy co powiedzieć, bo cała ta sytuacja zdawała się byc tak nierealna. Max otworzyl swój plecak i wyjał z niego list. "Czy to ty jesteś córką agenta ze Scotland Yardu? Mamy dla ciebie list." Max podał kopertę dziewczynce. "Tak, to chyba do mnie. Nazywam sie Emma. Czy to list od mojego taty? Ciekawe co chcial mi takiego ważnego powiedziec?'. Emma szybko otworzyla kopertę, wyjeła z niej zapisaną kartkę i zaczęła czytać na glos: " Kochana Emmo, Jeżeli czytasz ten list, to znaczy, że nasi mali przyjaciele Cię odnaleźli. Pomyślałem, że będzie to dla Ciebie wspaniała niespodzianka, bo wiem jak ich lubisz. Dbaj o siebie i bądź ostrożna. Bardzo Cie kocham, Tata."
Emma bardzo sie wzruszyła. Spojrzała na nas i powiedziała: "nawet nie wiecie jak się ciesze, że dostała list od taty i że to Wy go dostarczyliście aż tutaj. Jestem Waszą największa fanką!"

Zrozumieliśmy wtedy, że agent ze Scotland Yardu wysłał nas do dżungli meksykańskiej, aby sprawić przyjemność swojej ukochanej córce. Mimo iż ta podróż nie była łatwa, a Piramida Strachu nie była najprzyjaźniejszym miejscem na świecie, to bardzo się ucieszyliśmy, że możemy sprawić radość wielbicielce Panfu! Emma była tak szczęśliwa, że cieszyliśmy się razem z nią. Gdy dowiedziała się, że jej nietypowy dom jest ostatnim miejscem, które odwiedzamy podczas naszej podróży dookoła świata, to urządziła nam małą pożegnalną imprezę! Tańczyliśmy, jedliśmy, śpiewaliśmy i bawiliśmy się z małpkami! To był fantastyczny dzień! Gdy słońce zaczęło zachodzić, zabrałem Elle na szczyt piramidy.  "Ta podróż była wspaniała, Ella. bardzo się cieszę, że mogłem to przeżyć właśnie z Tobą." Widok, który rozciągał się przed nami był przepiękny. nie mogliśmy sobie wyobrazić czegoś lepszego na zakończenie naszej wspanialej podróży. "Max, zachowałeś się dziś jak prawdziwy bohater! jesteś moim najlepszym przyjacielem i mam nadzieję, że czeka nas jeszcze wiele przygód!", powiedziała Ella i przysunęła się lekko w moja stronę. Ella spojrzała mi w oczy i pocałowała w policzek. Złapałem ją za rękę i spędziliśmy jeszcze długa chwilę oglądając piękny meksykański zachód słońca...

To była piękna chwila. Postanowiliśmy zostać jeszcze kilka dni z Emmą, ale już jesteśmy gotowi do powrotu na Panfu. Bardzo sie stęskniliśmy za naszą wyspą i za Wami, Pandy!

Do zobaczenia juz wkrótce i pamietajcie, aby poszukać ostatniej pocztówki!

Ella i Max


Fajnie że Max i Ella wracają! Stęskniłam już się! Jest też ostatnia pocztówka! Jest ona u Kamarii:

Hasło z pocztówek to Pandabeard. Pędźcie do jaskini! Pandy z zp dostają zwierzaka a pandy bez zp tło! Poźniej napiszemy gdzie są pocztowki. Pa pa!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4937781,trackback

komentarze (3) | dodaj komentarz

 123  »

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 17 maja 2012

Licznik odwiedzin:  14 090 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O mnie

Jestem Paulina - ciemna blondynka z zielonymi (niebieskimi ?) oczami. Osoby czytające tego bloga pewnie mnie znają więc nie będę się rozpisywać.

O moim bloogu

Blog o Panfu! Super grze!

Wpisz sie pando!

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 19.02.2011 16:03:04
  • autor: kasaha
  • treść: niezly bloog...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 14090
(wersja testowa)
Wpisy
  • liczba: 125
  • komentarze: 221
Galerie
  • liczba zdjęć: 14
  • komentarze: 27
Księga gości: 15
Punkty konkursowe: 300
Bloog istnieje od: 1043 dni

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 16.09.2009 19:47:01
  • autor: pawciu123
  • punkty: 100
  • treść: Naprawdę świetny blo...

Lubię to